Skip to main content
Home » Onkologia » Różowy Patrol powered by Gliss wspiera kobiety w profilaktyce raka piersi
Onkologia

Różowy Patrol powered by Gliss wspiera kobiety w profilaktyce raka piersi

uratować życie
uratować życie

Aleksandra Gawlas-Wilińska

Dyrektorka marketingu działu Henkel Consumer Brands firmy Henkel Polska, certyfikowana Ambasadorka Różowego Patrolu, wykłada w Szkole Głównej Handlowej na studiach podyplomowych, wiceprezeska Polskiej Organizacji Reklamodawców

Co skłoniło firmę Henkel i markę Gliss do zaangażowania się w profilaktykę raka piersi poprzez projekt „Różowy Patrol”?

Społeczna odpowiedzialność to fundament działań Henkla. Z marką Gliss od lat wspieramy kobiety, również w zakresie zdrowia. Rak piersi to jeden z najczęściej diagnozowanych nowotworów, a profilaktyka, jak mammografia, odgrywa kluczową rolę w jego wczesnym wykryciu. Wczesne rozpoznanie to nawet 95 proc. szans na wyleczenie*. Dlatego chcemy zwiększyć świadomość kobiet i zmotywować je do regularnych badań, zwłaszcza w Polsce, gdzie udział w programach przesiewowych wynosi poniżej 30 proc. Poprzez „Różowy Patrol powered by Gliss” dążymy do zmiany tej sytuacji.

Jakie działania stanowią podstawę „Różowego Patrolu”? Jak docieracie do kobiet?

W ramach Różowych Patroli ambasadorki edukują i zachęcają kobiety z całego kraju do samobadania oraz regularnej diagnostyki. Tworzymy wspólnotę, która daje kobietom poczucie przynależności i siły, która motywuje do działania na rzecz siebie i swojego zdrowia. Działamy na coraz większą skalę – obecnie w Polsce funkcjonuje ponad 60 „Różowych Patroli” i działa ponad 300 ambasadorek. Coraz więcej Polek ma szansę na wczesne wykrycie nowotworów piersi. A my aktywnie wspieramy tę inicjatywę. Potrzeba działań jest znacznie większa, co znajduje swoje odzwierciedlenie w intensywnym rozwoju projektu. Od października 2023 do czerwca 2024 uruchomiliśmy 26 nowych klubów, przeszkolonych zostało ponad 178 ambasadorek, co pozwoliło na dotarcie do około 10 000 osób.

Co chciałaby pani przekazać kobietom, które wciąż wahają się przed regularnymi badaniami?

Zachęcam, by traktować badania jako szansę na zdrowe życie. Strach przed diagnozą bywa paraliżujący, ale regularna diagnostyka daje poczucie kontroli nad zdrowiem. Warto pamiętać, że wykrycie choroby we wczesnym stadium to ogromne szanse na całkowite wyleczenie. Ważna jest także wspólnota – nasza inicjatywa tworzy przestrzeń wsparcia emocjonalnego i zdrowotnego. Kobiety mogą liczyć na pomoc i doświadczenie ambasadorek, które same mają podobne historie. Jesteśmy po to, by słuchać, wspierać i przypominać, że siła tkwi we wspólnocie. Mam nadzieję, że te słowa zmotywują kobiety, by zadbały o swoje zdrowie – każda z nas na to zasługuje.


Różowy Patrol Możemy uratować Ci życie

*Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, 2021 r. 

Next article
Home » Onkologia » Różowy Patrol powered by Gliss wspiera kobiety w profilaktyce raka piersi
onkologia

Rola diagnostyki molekularnej w prawidłowej ścieżce pacjenta z rakiem płuca

Prof. dr hab. n. med. Joanna Chorostowska-Wynimko

Kierownik Zakładu Genetyki i Immunologii Klinicznej, Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie

Diagnostyka raka płuca i kwalifikacja chorego do właściwej metody leczenia wymaga zaangażowania lekarzy wielu specjalności. Wynika to z samego charakteru nowotworu płuc, który jest chorobą nieheterogenną. Raka płuca najczęściej rozpoznawany jest już w stadium zaawansowanym, często obejmuje nie tylko płuco, ale także inne narządy.

Aby prawidłowo dobrać odpowiednią dla chorego metodę leczenia musimy dysponować kompletem badań diagnostycznych, na podstawie których jesteśmy w stanie określić dokładny typ nowotworu oraz jego stopień zaawansowanie. Bardzo istotna w doborze metody leczenia jest także informacja o ogólnym stanie zdrowia pacjenta (rozpoznanie innych chorób przewlekłych) – to determinuje możliwość podjęcia leczenia radykalnego (operacyjnego). Należy podkreślić, że niektóre metody leczenia, np. leczenie radykalne u części pacjentów nie może być przeprowadzone. Wynika to najczęściej ze złego stanu ogólnego pacjenta, a nie z braku dostępu do metod leczenia, które chcielibyśmy zastosować. U pacjentów z chorobami układu krążenia leczenie operacyjne mogłoby doprowadzić nawet do śmierci.

Kwalifikując pacjenta do leczenia musimy wiedzieć także, czy mamy do czynienia z nowotworem rozsianym na inne narządu – w takim przypadku należy określić jakie narządy obejmuje proces chorobowy.

Dlatego w prawidłowej diagnostyce, a także w doborze metody leczenia kluczowa jest rola zespołu dyscyplinarnego, który na podstawie przeprowadzonych badań jest w stanie określić jaka terapia, w przypadku danego pacjenta będzie najkorzystniejsza. Każdy pacjent powinien w tym momencie być traktowany indywidualnie, a terapię musi być dopasowana nie tylko do jego potrzeb, ale przede wszystkim do możliwości organizmu.

Również na etapie podejmowania decyzji o zastosowaniu innego rodzaju leczenia (nieoperacyjnego) podejście interdyscyplinarne jest bardzo ważne. Biorąc na przykład pod uwagę nowoczesne terapie molekularne, rola dyskusji specjalistów wielu dziedzin jest niezwykle ważna, już na etapie interpretacji wyników badań molekularnych.

W Polsce posługujemy się metodami diagnostyki, które pozwalają nam określić konkretne mutacje, jednak postęp w medycynie przybliża nas do momentu, gdy będziemy w stanie badać pacjenta w wiele szerszym zakresie, co daje nam możliwość optymalizacji leczenia dla potrzeb konkretnego chorego.

Ocena obecności mutacji genu EGFR jest obecnie podstawowym elementem diagnostyki biomarkeru, który powinien być zbadany u każdego chorego na niedrobnokomórkowego raka płuc, który ze względu na stopień zaawansowania choroby jest kwalifikowany do leczenia ukierunkowaną terapią molekularną. Jeśli u chorego nie kwalifikującego się do zabiegu operacyjnego stwierdzimy obecność mutacji EGFR w guzie to działaniem uzasadnionym merytorycznie jest poddanie pacjenta leczeniu właśnie lekami ukierunkowanymi molekularnie. Przeprowadzone badania dowodzą, że chorzy, u których wykryto mutację EGFR znacznie lepiej reagują na leki molekularne niż na chemioterapię.

Leczenie dopasowane molekularne do danego pacjenta bardzo istotnie wpływa na rokowanie chorego. Należy jednak podkreślić trzy kwestie.

Przeprowadzone badania nie wykazały by leki z tej grupy wydłużały całkowity czas przeżycia pacjenta. Wynika to jednak ze struktury przeprowadzonych badań, które nie pozwoliły na rzetelna ocenę skuteczności działanie leków ukierunkowanych molekularnie. Prowadzone przez specjalistów obserwacje kliniczne wyraźnie wskazują jednak, że chorzy odnoszą znaczną korzyść ze stosowanie tych preparatów.

Drugą kwestią jest sposób leczenia. Chorzy przyjmują lek w formie tabletki, w związku z tym nie muszą być hospitalizowani, mogą prowadzić normalne życie zawodowe i rodzinne. Samo leczenie wymaga jedynie okresowych wizyt u lekarza prowadzącego. Jest to cel, który od wielu lat wydawał się niemożliwy do osiągnięcia. Pacjenci, u których zdiagnozowano chorobę nowotworową do niedawna wiele dni spędzali na oddziałach, gdzie otrzymywali chemio czy radioterapię. Ich życie często ograniczało się do długich pobytów w szpitalach. Dziś choroba nowotworowa dzięki nowoczesnym terapiom może być traktowana jako schorzenie przewlekłe, które leczone pozwala pacjentowi na prowadzenie w miarę komfortowego życia.

Trzecia kwestia to tolerancja na lek. Dotychczas leczenie nowotworów płuca kojarzyło nam się z bardzo inwazyjną chemioterapią i towarzyszącymi jej efektami ubocznymi, niekiedy wymagającymi hospitalizacji. W przypadku kierowanego leczenia molekularnego efekty uboczne nie mają znaczącego wpływu na codzienne życie chorego.

Mówiąc o leczeniu pacjentów chorujących na raka płuca musimy podkreślić, że pierwsza linia leczenia ma niezwykle istotny wpływ na to, jakie będą ich dalsze rokowania. Jeśli na tym etapie przeprowadzimy kompleksową diagnostykę i potwierdzimy u chorego obecność cechy molekularnej, która pozwala zakwalifikować go do leczenia ukierunkowanego molekularnie to jesteśmy w stanie uzyskać największą szansę na remisję choroby.

W Polsce od stycznia 2019 roku resort zdrowia nałożył na szpitale obowiązek, przeprowadzania diagnostyki molekularnej w laboratoriach, które posiadają Europejski Certyfikat Kontroli Jakości. To niezwykle istotna zmiana, która gwarantuje pacjentom i specjalistom najwyższą jakość przeprowadzania testów molekularnych.

Nadal jednak nierozwiązany pozostaje problem systemowego braku kompleksowości badań w przypadku raka płuca. Oznacza to, że wciąż możliwe jest, że każdy biomarker z podstawowego zestawu biomarkerów, które muszą być zbadane, może być kontraktowany w zupełnie innym laboratorium. Jest to bardzo niekorzystne, z powodu czasochłonności takiej procedury. Zazwyczaj lekarze dysponują tylko jedną próbka materiału pobranego od pacjenta, która po kolei musi trafiać do kolejnych laboratoriów zajmujących się diagnostyką danego pacjenta. W wielu przypadkach zdarza się także, że pobrany materiał nie wystarcza na wykonanie wszystkich zalecanych badań, a nie zawsze stan zdrowia pacjenta pozwala na przeprowadzenie kolejnego inwazyjnego badania, w trakcie którego możliwe jest pobranie kolejnej próbki materiału do badań. Taka procedura mnoży koszty ponoszone przez płatnika oraz wydłuża czas diagnostyki. Trzeba podkreślić, że w przypadku pacjentów z rakiem płuca czas jest niezwykle cenny, a szybkie rozpoczęcie leczenia może decydować o życiu pacjenta.

Next article