Skip to main content
Home » Onkologia » Chorych na zaawansowanego raka nerki leczymy dziś zgodnie ze światowymi standardami
Onkologia

Chorych na zaawansowanego raka nerki leczymy dziś zgodnie ze światowymi standardami

Dr hab. n. med. Jakub Kucharz, prof. NIO-PIB

Kierownik Oddziału Zachowawczego Kliniki Nowotworów Układu Moczowego. Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy. Członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej – Sekretarz.

O doborze leczenia w raku nerki decyduje kilka kluczowych czynników, takich jak m.in. typ histologiczny nowotworu czy rokowanie. Od 1 stycznia 2025 roku obowiązuje uaktualniony program lekowy B.10 Leczenie pacjentów z rakiem nerki, dzięki czemu pacjenci zyskali dostęp do nowoczesnych terapii w chorobie zaawansowanej. Jak przekłada się to na perspektywę chorego?


Jakie są aktualne standardy leczenia zaawansowanego raka nerki?

Wybór leczenia zależy od kilku czynników. Pierwszym i podstawowym jest typ histologiczny. Kolejnym jest ocena ryzyka według skali rokowniczej w raku nerkowokomórkowym (IMDC – ang. International Metastatic RCC Database Consortium). W zależności od tych parametrów dokonujemy wyboru leczenia pierwszej linii. U pacjentów z rakiem jasnokomórkowym z rokowaniem korzystnym w pierwszej linii leczenia stosujemy monoterapię lekiem antyangiogennym i zmieniamy leczenie w przypadku progresji choroby. Inaczej sytuacja wygląda u pacjentów z grupy o rokowaniu pośrednim i niekorzystnym. Podstawą w ich leczeniu jest immunoterapia. Dysponujemy w niej dwiema opcjami: połączeniem dwóch leków immunokompetentnych albo połączeniem leku immunokompetentnego i leku antyangiogennego. Pierwsze ważne zmiany w programie lekowym B.10 Leczenie pacjentów z rakiem nerki dokonały się w 2022 roku, kiedy znacząco poszerzono dostęp do nowoczesnych terapii – poprzez refundację immunoterapii dwulekowej. Tym, co pojawiło się od stycznia 2025 roku w ramach uaktualnionego programu i na co bardzo czekaliśmy, jest połączenie leku immunokompetentnego z lekiem antyangiogennym. Oczekiwaliśmy tego, bo profil pacjentów, których kwalifikujemy do poszczególnych opcji terapeutycznych, jest odmienny. W tej chwili leczenie raka nerki możemy maksymalnie dopasować do potrzeb naszych pacjentów i prowadzić je zgodne z zaleceniami towarzystw naukowych.

W jaki sposób dostępność nowych terapii wpływa na rokowanie i jakość życia pacjentów z zaawansowanym rakiem nerki w Polsce?

Terapie skojarzone z leku antyangiogennego i immunokompetentnego wykazują najwyższy odsetek odpowiedzi obiektywnych, czyli sytuacji, kiedy uzyskujemy znaczące zmniejszenie masy nowotworu. Schemat łączący terapie o zróżnicowanych mechanizmach działania cechuje również niski odsetek pierwotnych oporności na leczenie. Ta forma leczenia jest leczeniem z wyboru u pacjentów, którzy mają chorobę agresywną, związaną z dużą liczbą objawów, czyli w sytuacji, w której najważniejszym celem w działaniu jest opanowanie choroby. Z kolei dwulekowa immunoterapia to leczenie, które potrzebuje nieco więcej czasu, żeby zadziałać, i jest związane z mniejszym odsetkiem odpowiedzi na leczenie, ale jeżeli odpowiedź się pojawi, często jest długotrwała. W doborze leczenia ważne jest też to, w jakich lokalizacjach znajdują się zmiany przerzutowe. Wiemy, że część lokalizacji przerzutów, jak na przykład kości czy ośrodkowy układ nerwowy, to lokalizacje związane z gorszym rokowaniem i bierzemy to pod uwagę. W tej chwili pacjentowi możemy opowiedzieć o tym, jak choroba wygląda z naszego punktu widzenia i co jest naszym głównym celem w momencie rozpoczynania leczenia. Możemy też powiedzieć, że mamy możliwość dopasowania leczenia maksymalnie do potrzeb danego pacjenta.

Jakie są główne wyzwania związane z leczeniem raka nerki u pacjentów z pośrednim lub niekorzystnym rokowaniem?

Kluczową kwestią jest opracowanie dla poszczególnego chorego odpowiedniej strategii leczenia, czyli rozważenia opcji leczenia miejscowego i odpowiedni wybór leczenia systemowego. Wymaga to bardzo wnikliwej analizy sytuacji klinicznej pacjenta. Ważnym elementem jest też odpowiednia dbałość o tzw. leczenie wspomagające, czyli wszystko to, co powoduje, że zmniejszamy ryzyko działań niepożądanych i poprawiamy tolerancję leczenia. W przypadku wystąpienia działań niepożądanych ważna jest wczesna i adekwatna interwencja.


Materiał powstał we współpracy z firmą Ipsen Poland Sp. z o.o. | ALLSC-PL-000304

Next article
Home » Onkologia » Chorych na zaawansowanego raka nerki leczymy dziś zgodnie ze światowymi standardami
onkologia

Rola diagnostyki molekularnej w prawidłowej ścieżce pacjenta z rakiem płuca

Prof. dr hab. n. med. Joanna Chorostowska-Wynimko

Kierownik Zakładu Genetyki i Immunologii Klinicznej, Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie

Diagnostyka raka płuca i kwalifikacja chorego do właściwej metody leczenia wymaga zaangażowania lekarzy wielu specjalności. Wynika to z samego charakteru nowotworu płuc, który jest chorobą nieheterogenną. Raka płuca najczęściej rozpoznawany jest już w stadium zaawansowanym, często obejmuje nie tylko płuco, ale także inne narządy.

Aby prawidłowo dobrać odpowiednią dla chorego metodę leczenia musimy dysponować kompletem badań diagnostycznych, na podstawie których jesteśmy w stanie określić dokładny typ nowotworu oraz jego stopień zaawansowanie. Bardzo istotna w doborze metody leczenia jest także informacja o ogólnym stanie zdrowia pacjenta (rozpoznanie innych chorób przewlekłych) – to determinuje możliwość podjęcia leczenia radykalnego (operacyjnego). Należy podkreślić, że niektóre metody leczenia, np. leczenie radykalne u części pacjentów nie może być przeprowadzone. Wynika to najczęściej ze złego stanu ogólnego pacjenta, a nie z braku dostępu do metod leczenia, które chcielibyśmy zastosować. U pacjentów z chorobami układu krążenia leczenie operacyjne mogłoby doprowadzić nawet do śmierci.

Kwalifikując pacjenta do leczenia musimy wiedzieć także, czy mamy do czynienia z nowotworem rozsianym na inne narządu – w takim przypadku należy określić jakie narządy obejmuje proces chorobowy.

Dlatego w prawidłowej diagnostyce, a także w doborze metody leczenia kluczowa jest rola zespołu dyscyplinarnego, który na podstawie przeprowadzonych badań jest w stanie określić jaka terapia, w przypadku danego pacjenta będzie najkorzystniejsza. Każdy pacjent powinien w tym momencie być traktowany indywidualnie, a terapię musi być dopasowana nie tylko do jego potrzeb, ale przede wszystkim do możliwości organizmu.

Również na etapie podejmowania decyzji o zastosowaniu innego rodzaju leczenia (nieoperacyjnego) podejście interdyscyplinarne jest bardzo ważne. Biorąc na przykład pod uwagę nowoczesne terapie molekularne, rola dyskusji specjalistów wielu dziedzin jest niezwykle ważna, już na etapie interpretacji wyników badań molekularnych.

W Polsce posługujemy się metodami diagnostyki, które pozwalają nam określić konkretne mutacje, jednak postęp w medycynie przybliża nas do momentu, gdy będziemy w stanie badać pacjenta w wiele szerszym zakresie, co daje nam możliwość optymalizacji leczenia dla potrzeb konkretnego chorego.

Ocena obecności mutacji genu EGFR jest obecnie podstawowym elementem diagnostyki biomarkeru, który powinien być zbadany u każdego chorego na niedrobnokomórkowego raka płuc, który ze względu na stopień zaawansowania choroby jest kwalifikowany do leczenia ukierunkowaną terapią molekularną. Jeśli u chorego nie kwalifikującego się do zabiegu operacyjnego stwierdzimy obecność mutacji EGFR w guzie to działaniem uzasadnionym merytorycznie jest poddanie pacjenta leczeniu właśnie lekami ukierunkowanymi molekularnie. Przeprowadzone badania dowodzą, że chorzy, u których wykryto mutację EGFR znacznie lepiej reagują na leki molekularne niż na chemioterapię.

Leczenie dopasowane molekularne do danego pacjenta bardzo istotnie wpływa na rokowanie chorego. Należy jednak podkreślić trzy kwestie.

Przeprowadzone badania nie wykazały by leki z tej grupy wydłużały całkowity czas przeżycia pacjenta. Wynika to jednak ze struktury przeprowadzonych badań, które nie pozwoliły na rzetelna ocenę skuteczności działanie leków ukierunkowanych molekularnie. Prowadzone przez specjalistów obserwacje kliniczne wyraźnie wskazują jednak, że chorzy odnoszą znaczną korzyść ze stosowanie tych preparatów.

Drugą kwestią jest sposób leczenia. Chorzy przyjmują lek w formie tabletki, w związku z tym nie muszą być hospitalizowani, mogą prowadzić normalne życie zawodowe i rodzinne. Samo leczenie wymaga jedynie okresowych wizyt u lekarza prowadzącego. Jest to cel, który od wielu lat wydawał się niemożliwy do osiągnięcia. Pacjenci, u których zdiagnozowano chorobę nowotworową do niedawna wiele dni spędzali na oddziałach, gdzie otrzymywali chemio czy radioterapię. Ich życie często ograniczało się do długich pobytów w szpitalach. Dziś choroba nowotworowa dzięki nowoczesnym terapiom może być traktowana jako schorzenie przewlekłe, które leczone pozwala pacjentowi na prowadzenie w miarę komfortowego życia.

Trzecia kwestia to tolerancja na lek. Dotychczas leczenie nowotworów płuca kojarzyło nam się z bardzo inwazyjną chemioterapią i towarzyszącymi jej efektami ubocznymi, niekiedy wymagającymi hospitalizacji. W przypadku kierowanego leczenia molekularnego efekty uboczne nie mają znaczącego wpływu na codzienne życie chorego.

Mówiąc o leczeniu pacjentów chorujących na raka płuca musimy podkreślić, że pierwsza linia leczenia ma niezwykle istotny wpływ na to, jakie będą ich dalsze rokowania. Jeśli na tym etapie przeprowadzimy kompleksową diagnostykę i potwierdzimy u chorego obecność cechy molekularnej, która pozwala zakwalifikować go do leczenia ukierunkowanego molekularnie to jesteśmy w stanie uzyskać największą szansę na remisję choroby.

W Polsce od stycznia 2019 roku resort zdrowia nałożył na szpitale obowiązek, przeprowadzania diagnostyki molekularnej w laboratoriach, które posiadają Europejski Certyfikat Kontroli Jakości. To niezwykle istotna zmiana, która gwarantuje pacjentom i specjalistom najwyższą jakość przeprowadzania testów molekularnych.

Nadal jednak nierozwiązany pozostaje problem systemowego braku kompleksowości badań w przypadku raka płuca. Oznacza to, że wciąż możliwe jest, że każdy biomarker z podstawowego zestawu biomarkerów, które muszą być zbadane, może być kontraktowany w zupełnie innym laboratorium. Jest to bardzo niekorzystne, z powodu czasochłonności takiej procedury. Zazwyczaj lekarze dysponują tylko jedną próbka materiału pobranego od pacjenta, która po kolei musi trafiać do kolejnych laboratoriów zajmujących się diagnostyką danego pacjenta. W wielu przypadkach zdarza się także, że pobrany materiał nie wystarcza na wykonanie wszystkich zalecanych badań, a nie zawsze stan zdrowia pacjenta pozwala na przeprowadzenie kolejnego inwazyjnego badania, w trakcie którego możliwe jest pobranie kolejnej próbki materiału do badań. Taka procedura mnoży koszty ponoszone przez płatnika oraz wydłuża czas diagnostyki. Trzeba podkreślić, że w przypadku pacjentów z rakiem płuca czas jest niezwykle cenny, a szybkie rozpoczęcie leczenia może decydować o życiu pacjenta.

Next article